Klub Podróży JAREMA na Fejsie

Przeczytaliśmy gdzieś, że co dziesiąty mieszkaniec Eurazji nosi w sobie mongolskie geny. Zważywszy, że w XIII wieku Mongołowie - pasterskie plemiona z Azji Centralnej zjednoczone przez Temudżyna (późniejszego Czyngis-chana), panowały nad największym obszarem w historii świata, może być w tym wiele prawdy. Pojechaliśmy w mongolskie stepy, góry i tajgę, by szukać śladów przeszłości i poznać piękno tych ziem i mieszkających tu dzisiaj ludzi – Chałchasów, Kirałów i Buriatów. 

Mongolia kojarzy się głownie ze stepem. Jest to jednak kraj niezwykle różnorodny. Najdalej na północ położona rozległa pustynia – Gobi skrywa doliny z wiecznie utrzymującym się śniegiem i liczne szczątki dinozaurów. Żyją tutaj w surowych warunkach nomadzi wykorzystujący ubogą roślinność do hodowli wielbłądów i kóz.
Stepy i góry środkowej Mongolii to rozległe pustkowia, gdzieniegdzie przyciągające wzrok bielą gerów (nazwa mongolskiej jurty) i licznymi stadami koni. Koń dla Mongoła jest najważniejszy, gdyż w kraju bez asfaltowych dróg pozwala dotrzeć wszędzie.
Północna Mongolia to syberyjska tajga. Można tu spotkać liczne stada jaków i hodowców reniferów – Caatanów. Jest to też obszar silnego wpływu szamanizmu.
Pokonując ponad 5 tysięcy kilometrów poznamy ten rozległy kraj z jego przyrodą, ludźmi żyjącymi w zgodzie z naturą, odradzającym się buddyzmem zniszczonym w czasie „mongolskiej wojny kulturalnej” i zabytkami. Najstarsze buddyjskie klasztory, które przetrwały czasy komunizmu zostały wzniesione 600 lat temu. Dotarliśmy na narodowe coroczne święto Naadam, uroczystości religijne, rytuały szamańskie. Poznaliśmy życie dzisiejszych Mongołów z dala od naszej cywilizacji a przede wszystkim cieszyliśmy się wolnością, którą dają rozległe przestrzenie, wspaniała przyroda, zwierzęta i możliwość zatrzymania się i rozbicia namiotu gdziekolwiek ale zawsze w pięknych okolicznościach przyrody.
Zapraszamy na spotkanie z Mongolią, jej przyrodą, ludźmi i historią a naszą podróż odbędziemy z tradycyjną mongolską muzyką w tle i niezwykłym gardłowym śpiewem zwanym sedaa, co po mongolsku znaczy po prostu głos. Wsłuchajmy się więc wspólnie w głos tych pięknych ziem i zamieszkujących je ludzi.